Natura Food 11-13.10.2013r

Jak już Wam wcześniej wspominałam, odwiedziłam targi żywności ekologicznej oraz tradycyjnej.

Wśród żywności ekologicznej na samym początku zaintrygował mnie SMALEC WEGETARIAŃSKI, oczywiście znając skład tradycyjnego smalcu, nie dowierzałam,że może istnieć jakiś inny. Bez dodatku tłuszczu zwierzęcego i smakiem niemalże identyczny z tradycyjnym. Na pewno zrobię wersję wege na blogu.
Tak oto wyglądał smalczyk, który prezentował sklep ekologiczny, z Łodzi, przy ul.Wodnej.


Kolejnym produktem przykuwającym wzrok, były miody, które przyjechały z miejscowości Barciany.Na zdjęciu widoczne są owoce poziomki zanurzone w miodzie akacjowym, czy nie brzmi smacznie i słodko?
Dodatkowo w ofercie dostać można:
  1. miód nektarowy akacjowy z wiśniami
  2. miód nektarowy akacjowy z malinami
  3. miód nektarowy: lipowy, wrzosowy, wielokwiatowy (najsłodszy), gryczany
  4. miód spadziowy
Różniące się nutami kwiatów, żywicznymi aromatami, zachwycające różnorodną barwą. Jednak wszystkie zawierające cenne właściwości lecznicze. Szczególnie zalecane w tym jesiennym okresie. O miodach szerzej napiszę później,i jakiś podwieczorek z miodem też zaserwuję :)


I poniżej, źródło mojej inspiracji niedzielnej-różowy ryż. Nazywany Glam Wedding Pink.
To indyjski ryż Basmati. Jest symbolem szczęścia i płodności. Ryż ten charakteryzuje nuta owocowa, którą zawdzięcza esencji z pomarańczy oraz ekstraktowi z chińskiego rokitnika. Na zdjęciu właśnie ten rodzaj ryżu (pierwszy od lewej). Ja kupiłam też różowy ryż jednak mniej barwny,ponieważ nie zastosowano do niego przypraw. Podobno idealny do mięs, ryb i dziczyzny. Już chyba mam pomysł??


I coś do picia się znalazło. Na zdjęciu poniżej produkty firmy zaopatrującej w naturalne napoje. W ofercie były kwas chlebowy, sok z selera- ALE KWASZONY- naprawdę ciekawy smak selera, w drugiej nucie przypominający kapustę kiszoną. Dość łatwy do przewidzenia smak, a jednak mnie zdziwił. I na koniec sok z buraka, również kwaszony, jednak najsłodszy ze wszystkich.


Mój ukłon w kierunku Włoch, i szynki parmeńskiej, to już nie produkt polski, ale nawiązujący do kraju, w którym mieszkańcy żyją długo i szczęśliwie. Taka degustacja  podczas picia mrożonej kawy.


I jeszcze jeden z wielu produktów kuchni śródziemnomorskiej znaleziony na targach. Tutaj Grecja. I oliwa,oliwki, pomidory suszone, pasty, musztardy (m.in.: z imbirem).Zakupiłam oliwki czerwone, rodzaju Kalammata. Na pewno znajdą się na jakieś sałatkowej fantazji.


I na koniec zakupy, podsumowanie. W torbie wylądowały napoje kolorowe (lemoniada z orzeszków coli), naturalne (sok z buraka), tradycyjne (kwas chlebowy). Dodatki do sałatek: oliwki, ryż, kasztany! Coś na słodko czyli tradycyjne ciastka ze Skwarek, batony owocowe,miód akacjowy z poziomkami.Oleje z konopii i maku! I na popitkę herbata ziołowa z Uczepu trójlistkowego.
Wszystko naturalne, a jakieś nazwy dziwnie nieznane?


Niebawem wylądują na talerzu, i poddam je ocenie organoleptycznej i dietetycznej!

2 komentarze:

  1. Różowy ryż brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie! Przyciągnął wzrokiem, niczego sobie w smaku, na pewno struktura nie do podrobienia; póki co próbowałam go samego :P Ale już mi w głowie świta zakąska na tym ryżu, może sałatka?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.