Sałatka na ciepło.Połączenie ogórka z ziemniakiem.


Patrząc na temperaturę tej zimy (wciąż na "+") myślę,że lekka sałatka na bazie sałaty masłowej może Was zadowolić. Dodając do tego noworoczne postanowienia o diecie i zmianie nawyków żywieniowych można by właśnie zacząć tą oto pozycją kulinarną. Dlaczego? Już wyjaśniam.
Sałatki należą do potraw zwykle niskokalorycznych, lekkich i pożywnych. Zwykle :) Ta wersja prawie wszystkiemu odpowiada. Tym jedynym, powiedzmy sobie, minusem może być forma w jakiej podałam w niej ziemniaki. Choć skłamałabym gdybym nie napisała,że zrobiłam to celowo :)

Ale po kolei. Zacznijmy od składników na 2 porcje:
  • sałata masłowa (zwykła)-10 listków średnich
  • ziemniaki- 6 sztuk średnich
  • ogórek konserwowy- 4 szt. średnie
  • jogurt naturalny (lepszy będzie rzadki, ale pozostawiam do wyboru)-mały kubeczek
  • odrobina soli 
Przygotowanie bardzo proste: sałatę umyć i porozrywać tyle listków sałaty ile chcecie.Ułożyć na talerzu. Pokroić ogórek konserwowy,w kostkę i ułożyć na sałacie.Polać jogurtem, i posypać solą, dla zmiękczenia sałaty.(Jeśli sałatkę przygotowujecie bezpośrednio przed podaniem). I teraz celowe podsmażenie* pokrojonych w plastry ziemniaków, wcześniej ugotowanych. Można na oleju lub bez, jeśli ktoś z Was ogranicza tłuszcze.Kiedy ziemniaki uzyskają inny kolor, i taką warstwę charakterystyczną dla podsmażenia, można ułożyć je na talerzu. Jeśli solicie ziemniaki podczas gotowania, to już na patelni nie trzeba. Całość posypać koperkiem.
Sałatkę można jeść na ciepło-za sprawą ziemniaków, lub na zimno po przestudzeniu, i zabrać ją ze sobą. Choć w wersji na ciepło smakuje lepiej.


* celowe podsmażenie- miałam na myśli propozycję dla osób,które wyobrażają sobie sałatki tylko z surowych lub gotowanych warzyw, i widzą je jako jałowe. Podsmażenie może być fajnym przejściem z dotychczasowego przyzwyczajenia do diety, na np.: noworoczne postanowienia. A jak ktoś bardzo liczy kalorie to podsmażenie może być bez tłuszczu, na patelni teflonowej.

Pomysł na połączenie tych składników był jak dotychczas z eksperymentu + tego,co mam w lodówce :) 

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak wygląda kaloryczność tej sałatki,jej skład odżywczy, to dajcie znać.

Przepis bierze również udział w akcji:


Niskokaloryczny styczeń

2 komentarze:

  1. Na takie połączenie nigdy bym nie wpadła! Zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stan lodówki mnie przycisnął, ale wyszło zjadliwe. :D

      Usuń

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.