poniedziałek, 23 stycznia 2017

Babeczka z mikrofali, raz proszę!



Babeczka a dlaczego nie? Leżę, leżę i słyszę głosy w mojej głowie...idź upiecz babeczkę. Czeeeeekoladową! No okej, okej ale nie mam jeszcze tutaj piekarnika. Nic się nie dzieje, od czego jest kuchenka mikrofalowa (chyba tak brzmi w pełnej krasie określenie na mój nowoczesny piekarnik). No nic. Postanowiłam, robię!

Ciasto oczywiście z glutenem, którego pod dostatkiem w domu. 
Znalazło się i jajo, i kakao, i czekolada. Wszystkich alergików najmocniej przepraszam. Produkty sypkie wymieszane samodzielnie, jajo podzielone na białko\żółtko, oleje i przyprawy utarte moździerzem. Czekoladę roztapiam w kąpieli wodnej.Po połączeniu mokrych z suchymi, a na końcu dodaniu ubitej piany z białek, masa gotowa. Konsystencją przypominała dobrą marmoladę, zbitą i ciężką. 
Ciasto umiejscowić w foremkach na 2\3 wysokości, wstawić do mikrofali, dać wattowego czadu (u mnie skala 4 stopniowa, wybrałam stopień 3 grzania), na maksymalnie 3 minuty.
Im czas dłuższy, tym większe prawdopodobieństwo wysuszenia babek. Także ostrzegałam. 
I tym sposobem masz czeeeeekoladowe babki.
Sztuk kilkanaście.
Ładowanie węgli rozpoczęte, nie mówiąc już o ilości magnezu.



SKŁADNIKI NA BABECZKĘ MOCNO CZEKOLADOWĄ:
  • mąka (tu użyta pszenna, no sorry) - ok. 1 szklanki
  • jajo, sztuk 2
  • olej rzepakowy
  • przyprawy: goździki, cynamon, 
  • odrobina cukru pudru (jakieś 3-4 łyżki)
  • roztopiona czekolada (tu mikołaj świąteczny, mocno potłuczony)


Smacznego!

Jak to mówią, prawdziwą czekoladę i kawę poznasz po smaku, długo utrzymującym się na podniebieniu. Z babeczką faktycznie tak było!

5 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu robię takie babeczki, uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
  2. A skąd się tu ta kostka wzięła hah ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki element wprowadzający do kolejnego postu. :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Kiedyś robiłam babeczki w mikrofali, ale jakoś nie mogłam z głowy wyrzucić faktu, że nie upiekłam ich w piekarniku i nie smakowały mi tak, jak te tradycyjne :(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.