Słodkie smoothie szpinakowe (bez cukru)

Zielono mi naprawdę! Idzie ciepełko, więcej zieleniny na rynku do kupienia, i trach...cały szpinak już w torebce. Ale jak go wykorzystać? Najlepiej na słodko i bez dodatku cukru. Padło na smoothie!

Przepis jak zawsze prosty, niemalże robi się sam :)

Składniki:
  • szpinak 150g
  • jabłko 200 g (u mnie dwie malutkie sztuki LIGOL)
  • pomarańcza 1/2 szt.
  • napój ryżowy 200 ml
Wszystkie składniki połączyć ze sobą, zalać mlekiem, i gotowe! Wspominałam o słodkości? Dodatek napoju ryżowego powinien Wam ją zapewnić. 

Wartość energetyczna dla 1 porcji (250 ml):
Energia: 142,5 kcal
Białko: 6,45 g
Węglowodany: 27,85g
Tłuszcze: 2,85 g
 
Szpinak nie dla wszystkich....
Z racji tego,że szpinak to wspaniałe źródło witamin A,C,E, oraz magnezu warto go spożywać. Jednak na uwadze powinniśmy mieć ilość kwasu szczawiowego, którego powinny unikać albo dobrze rozliczać osoby:
  • chore na reumatyzm
  • dnę moczanową
  • kamicę nerkową
  • mające problemy z tarczycą 
Pozostałym szpinak nie powinien zaszkodzić, oczywiście pamiętamy o umiarze. :)

Uwagi: Wchłanianie witamin A i E nie wymaga dodatkowych porcji tłuszczu, ponieważ w napoju ryżowym jest obecny olej słonecznikowy.

Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Szpinak i jabłko, połączenie idealne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szpinak jest cudowny! Na początku można mieć obawy co do smaku, ale jest to kwestia przyzwyczajenia.
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. no na taki napój to ja wpraszam się bez zapowiedzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim towarzystwie pomarańczy i jabłka to nawet szpinak by mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coz za zieleń! Jestem w szoku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam szpinak, mogłabym go jeść na okrągło ;)

      Usuń
  6. Szpinak na słodko? Wow, koniecznie spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm ciekawe, muszę kiedyś zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda świetnie, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super! Zielone koktajle istna bomba witaminowa!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.