O ja pierniczę! - lokalnie



Co ma piernik do wiatraka? A po co ciastka w zdrowej diecie? Historia, poemat, przepisy pierwsza klasa! Wychodzimy poza granicę rygorów diet i otwieramy się na smaki. Nasze przysmaki, kaszubskie, lokalne.
Kawusie, gentlemańskie, tradycyjne, różane, serca, glazurowane i czekoladowe. Niebo w gębie, nawet gdy ma to być na obiad. No może teraz nie traktujmy tego zbyt poważnie... :P W pogodę i niepogodę uraczą małych i dużych. 


Lokalnie jestem obecna, to tu, to tam. Jest jednak jeszcze coś: za wyjazdem to ja bardzo chętnie. Zaprezentować Wam chciałam sylwetkę przekąski, która jak na słodkość przystało będzie smacznym wytworem, a i buzię ucieszy na pewno. Otóż, przedstawiam (właściwie przypominam) Wam o pierniku.
Nie ma lepszego miejsca na skosztowanie tych rarytasów jak w Toruniu!

Z racji przybywającej do Polski średniej temperatur niższej niż w Rio de Janeiro dobrze byłoby czymś smacznym rozgrzać się od wewnątrz i mieć pretekst na dodatek do kawki wśród najbliższych. Najlepszym dla mnie, właśnie na ten czas, wydał się smak korzennych przypraw.


Większość z zestawu znajdziecie w pierniku:
  • pieprz czarny
  • cynamon
  • gałka muszkatołowa
  • goździki
  • imbir
ponadto w składzie przyprawy korzennej ale już mniej charakterystyczne dla pierników:
  • badian
  • wanilia
  • kurkuma  


Z racji tego,że torba pierników zaświadcza za mój posiłek w porze obiadowej może warto byłoby się z niej rozliczyć?! No cóż zrobię to z uśmiechem na twarzy jako informację dla Was, dobre wspomnienie oraz  wywoływacz wspaniałego nastroju.

Waga, kształty, skład a co się z tym oczywiście wiąże kaloryczność piernika bywają różne. Otóż, katarzynki (najpopularniejszy rodzaj ciastek) to 10g (42 kcal) słodkości zaś serce (takie mieszczące się w dłoni) to 20g ciastko (70 kcal). Z marcepanem, marmoladą, lukrowane, w czekoladzie to już większa doza energii.


No muszę Wam o tym powiedzieć, że tradycyjnie wyrabiany piernik jest na bazie miodu, a ciasto dojrzewa 3 miesiące! Miodowy składnik sprawia, że polskie ciastka były mniej słodkie od tych konkurencyjnych, niemieckich (mieszając w to odrobinę historii).


Pisząc, że zdobyłam sekretny przepis na tradycyjny piernik od wiedźmy (tej kobitki co wszystko wiedziała w czasach zamierzchłych), chyba Was nie zdziwię?
Z tą jedną sprawą, że chyba się nie podzielę...ponieważ składałam przysięgę. Tak, tak, przysięgę na przyśpieszonym kursie (bo normalny trwał dwa lata) pieczenia pierników u samego mistrza. Także: "Kto zdradzi sekret, temu pypeć na języku kołkiem stanie." - dodawała wiedźma. Chyba zrozumiecie...


Powracając, do czasów teraźniejszych i zimnych kalkulacji uśredniając wszystkie precelki, batony, katarzynki: 1 ciastko = 20 g. Ponadto sposób dekoracyjny czyli czekolada/glazura to ok. 80 kcal na 1 sztukę piernika. Prawda ale czy taka bolesna, pewnie spodziewaliście się takich rachunków?

Piernik, pierniczek, ciastko o smaku korzennym (1 sztuka - 20 g):
Energia: 84 kcal

Białko: 1,4 g
Węglowodany: 15 g
Tłuszcze: 2,4 g
Błonnik: 0,5 g

Herezje i bluźnierstwa, dietetyk o piernikach. No cóż, nie zapominajmy o tym, że jesteśmy ludźmi, z natury hedonistami, jak już mówiłam wychodźmy czasem poza ramę rygorów, które potrafimy sobie narzucić, a jeśli ktokolwiek zrobi sobie wyrzuty z powodu tych słodkości spacer po Toruniu w zupełności wystarczy aby wyjść na zero w bilansie kalorycznym.

Jadacie takie twory? Podobno dzielimy się na tych, którzy lubią i zdecydowanie nie lubią smaków korzennych. Jak to z Wami jest? Może znajdą się tutaj fascynaci, i nawet opowiedzą o sposobie na swój magiczny wypiek? Dzielcie się, ja się z Wami podzielę (tym swoim przepisem,bo pypcia nie chce :))

1 komentarz:

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.