wtorek, 31 stycznia 2017

Zdrowa mamuśka na diecie z bułki białej



No dobrze, kobiety, wyciągamy karty na stół! Która spożywa pięć posiłków dziennie? Która chociaż raz nie spojrzała na makwrapowego naleśnika z uśmiechem? A do której z was mówiły lody z zamrażarek w Tesco? O tym, co się dzieje w twoim ciele, a do tej pory było tylko teorią, i co z tym zrobić.

Co dzieje się organizmie kobiety w czasie ciąży?

Na ten temat napisano już na pewno wiele choć zawsze jest to tylko punkt odniesienia dla przyszłych mam i tatusiów. Tak, tak, ci drudzy poprzez swoje zaangażowanie w poprawienie komfortu życia żeńskiej stronie, mają także mętlik w głowie. Dlaczego informacje o wszelkich nietypowych konsumpcyjnych sprawach w czasie ciąży są tylko punktem odniesienia dla przyszłych rodziców? Otóż, każdy z nas jest inny. Każda z nas to indywidualna historia. 

Co zmienia się w diecie w czasie ciąży, czy to się reformuje, i czy warto na siłę coś ulepszać?

  • Metaliczny posmak - charakterystyczny punkt zaczepienia, kiedy czujesz,że coś jest nie tak, a jednak nadal nie podejrzewasz,że jesteś w ciąży. Wszystko smakuje tak samo....metalicznie. Właściwie nie smakuje. 
  • Niechęć do jedzenia - zauważasz, że możesz nic nie jeść, tak też bywa. Wiedz,że to chwilowe.
  • Wyostrzone zmysły - tutaj węch i smak owijają sobie ciebie wokół palca. Kiedy masz ochotę na rybę, ulubioną, na parze, zdrową, okazuje się,że jednak nos nie pozwala. I zjesz paluszki rybne za 4,90 zł bo akurat nie wywołują odruchu wymiotnego. A właściwości zdrowotne, kto by na to zwrócił uwagę, kiedy cały dzień nic nie jadłaś?!
  • Zdrowa dieta, beeeee - dotychczas pięć posiłków dziennie, koniecznie różnorodnych, a teraz? Wrzucasz bułkę, może z masłem (prrr szalona), może nawet z serkiem. Jest sukces, udaje ci się coś zjeść.Brawo!
  • Jeśli nie jesz, to śpisz - oczywiście nie każdej się to przytrafia. Nie martw się i nie zmuszaj do aktywności sprzed ciąży. Wzrost witalności wróci, będzie tak duży, jak powiększający się brzuch.
  • Jeśli nie śpisz, to pracujesz/uczysz się/działasz - są takie mamusie, których punkt powyżej nie dotyczy, a sztandarowe przykłady zmian w ciele podczas ciąży to jakieś wróżenie z fusów. :)
  • Co z tą bułką białą? - jeść czy nie jeść rano? Jeśli tylko choć troszkę możesz, koniecznie spróbuj! Mamy sygnalizują,że najlepsza w tym początkowym stadium jest biała bułka (pszenna) z serkiem naturalnym, twarożkiem, serem żółtym, nawet z szynką. Zdaje się,że jest ona najlepiej tolerowana zwłaszcza rano. Jeśli jesteś w stanie pomyśleć i przełknąć warzywa do bułeczki, to również wspieram tą inicjatywę. Za chwilkę zatęsknisz za poprzednimi nawykami, jeśli zmartwią cię te "nowe-chwilowe-niezdrowe". Tymczasem jedz, póki żołądek pozostaje niewzruszony. 

No popatrz czy warto na siłę się przestawiać? Daj sobie chwilę, wsłuchaj się w siebie. Jako dietetyk upierałabym się,że dieta ma kluczowe znaczenie, jako bogatsza w doświadczenie powiem: nie świruj! Całe życie naleśników, frytek, ani paluszków rybnych na mieście jeść nie będziesz. No chyba,że taka z ciebie przekora, że mi udowodnisz mą omylność w tej kwestii. :)

Wszystko się unormuje. W tym ważnym dla was czasie, zobaczysz dynamizm ale i swoją adaptację. 

Przykładowy dzień/jadłospis dla mam w pierwszym trymestrze (jeśli zajdzie potrzeba to edytuję post w odniesieniu do waszych opinii, że do końca ciąży a nie tylko na jej początku):

  1. wstać z łóżka/ nie jem nic
  2. wstać z łóżka i nie myśleć o mdłościach/ na pewno nie zjem nic
  3. wstać z łóżka i możliwie szybko trafić do łazienki/O! Od wczoraj jednak coś zjadłam?!
  4. przeżyć cały dzień/ się zobaczy!
Okej, lepszy scenariusz:
  1. obudzić się/ nie jem nic
  2. pionizować się powoli/ napiję się wody
  3. zaplanować śniadanie/ pomarzyć przez chwilę na co ma się apetyt, a może dzisiaj się uda?
  4. przeżyć cały dzień udając,że jest się sobą wiedząc,że jest inaczej/ dlaczego ta kanapka z szynką jest taka metaliczna?
I jeszcze jeden:
  1. obudzić się/ nie jem nic
  2. obudzić kogoś, kto zrobi ci śniadanie (najlepiej taką osobę, która przyczyniła się do zmian w twoim życiu)/ Oho! Zaraz coś zjem!
  3. zawołać bułkę białą z serkiem (według kobiet, najczęściej spożywany posiłek w tym czasie, zaraz po ciasteczkach i krakersach)
  4. popić ciepłą herbatką
  5. pionizować się/ Eeee! Jednak dziewczyny miały rację z tą bułką!
  6. z uśmiechem na twarzy, przywitać nowy dzień!/ Zjadłam śniadanie, zobaczcie zjadłam całe!
Kobieto, głowa do góry! Sama wybierz scenariusz swoich poranków. I nie martw się! 








poniedziałek, 23 stycznia 2017

Babeczka z mikrofali, raz proszę!



Babeczka a dlaczego nie? Leżę, leżę i słyszę głosy w mojej głowie...idź upiecz babeczkę. Czeeeeekoladową! No okej, okej ale nie mam jeszcze tutaj piekarnika. Nic się nie dzieje, od czego jest kuchenka mikrofalowa (chyba tak brzmi w pełnej krasie określenie na mój nowoczesny piekarnik). No nic. Postanowiłam, robię!

środa, 18 stycznia 2017

Witaj astronauto! Techniki radzenia sobie w nowym świecie


W noworocznym wpisie to żadna "nowa ja", "inna ja", a już na pewno nie "fit ja". W okresie, kiedy każdy z nas myśli o sobie w nowej odsłonie, są też tacy, którzy nie chudną, nie odżywiają się zdrowo, ba nawet tylko śpią. Prostując, ów tryb życia, w nowym otoczeniu, dotyczy głównie kobiet, ale jak panowie przeżywają, to żyją podobnie.
Jak poradzić sobie w nowej odsłonie, w obliczu nowych wyzwań, i gości...