Ostatnia chwila na maliny!


Czy są tutaj amatorzy naleśników? A malin? A malin w naleśnikach? No to poczytajcie jakie niesie korzyści takie połączenie i jak je przyrządzić.
Przygotowanie ciasta naleśnikowego to dość prosta sprawa trzeba mieć:
  • mleko (1,5 szklanki)
  • mąka (1 szklanka)
  • jajko (1 szt.kl.M)
  • cukier (2 łyżeczki)
  • woda (ewentualnie do rozcieńczenia ciastka)
Wszystkie składniki wymieszać, na jednolitą konsystencję, przypominającą strukturę śmietany 9%, czyli taką rzadszą. Ewentualnie dolać wody.
Naleśniki smażyć bez tłuszczu (wersja light) lub z olejem rzepakowym (dla tych co nie muszą liczyć kalorii).
Smażyć tylko po jednej stronie, po chwili, w momencie jak ciasto zacznie jaśnieć (dopiekać się) dorzucić na wierzchnią stronę maliny, i smażyć pod przykryciem. W ten sposób oszczędzimy te malinki :)

Danie wysokobiałkowe, i dość sycące jako II śniadanie, kolacja. Cynk w tej potrawie pokrywa 10% RDA na ten pierwiastek w całodziennej diecie.

Moje uwagi:
Można podawać z jogurtem naturalnym lub jeść same. Na zdjęciu jest mały naleśnik, można smażyć większe, choć uprzedzam że dłużej się dopiekają, i mogą się złamać podczas przenoszenia z patelni na talerz. Mniejsze wymagają krótszego czasu obróbki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytaliście, byliście tutaj, to dajcie znać. Dziękuję za Wasze komentarze.